Kategoria: IV MFTL "Klasyka Od-Nowa"

Spektakl opowiada historię dwojga zakochanych ich próbę wzajemnego wyznania miłości, w tym spektaklu możemy obserwować zmagania z takimi przeszkodami jak klasa społeczna, wpływ rodzica na życie młodych, ale przede wszystkim lęk przed odrzuceniem. Abstrakcyjny tekst Potockiego w połączeniu ze zwinnością lalek lekko prowadzi widza w chwytająca za serce historię miłosną. 

Przedstawienie „Święci osiedlowi” w reżyserii Kamila Katolika to lalkowy spektakl jednego aktora, powstały na podstawie „Żywotów świętych osiedlowych” autorstwa Lidii Amejko. Nawiązuje formą do popularnych w średniowieczu żywotów świętych, ukazujących ich czyny i przykłady męczeństwa, co w założeniu miało rozpowszechniać umoralniające wzorce i postawy. Tymczasem świat przedstawiony w spektaklu to pospolite osiedle, współczesne blokowisko, na którym rozgrywają się losy jego mieszkańców. Widzowie z bezpiecznej perspektywy, wiedzeni opowieścią wszechwiedzącego narratora, wtajemniczani są w perypetie kolejnych bohaterów, niczym w biografie świętych. Osiedle jawi się jako uniwersum nad którym czuwa Bóg Stworzyciel, ale historie śmiertelników przewrotnie obnażają nieudolność Stwórcy, podważając wiarę w ład boskiej kreacji i sens aktu tworzenia. Świat jaki wyłania się z tych opowieści jest ułomny i niedoskonały, groteska przeplata się z tragedią, a obok zabawnych i wzruszających anegdot, przed oczami widza rozgrywają się również smutne i wstrząsające historie. Nie ma cudownych zdarzeń i niezwykłych boskich interwencji, a cierpienie nie zbawia ani bohaterów, ani społeczności w której żyją. Obok siebie egzystuje natomiast obojętność na cudzą krzywdę, brak empatii i sumienia, egoizm, konsumpcyjne podejście do świata, co składa się na zło, które dotyka bohaterów. Współcześni święci osiedlowi żyją bez poczucia wyższego celu i boskości doświadczają tylko przypadkowo. Spektakl zmusza do refleksji nad sensem ludzkiego bycia i powiązanego z nim cierpienia, ale przede wszystkim nad kondycją człowieka współczesnego.

Przedstawienie wykorzystuje techniki lalkarskie, a formą nawiązuje do średniowiecznego misterium. Miniaturowy świat, tworzony bezładnie przez Demiurga na oczach widza, wyłania się z ciemności, a plan akcji ogranicza się do jednego mansjonu – starego, rozmontowanego akordeonu, stanowiącego tło dla kolejnych epizodów. Akcja nie ma jednego bohatera w rozumieniu dramatu klasycznego, szeregowo i epizodycznie pojawiają się kolejne postacie w formie uproszczonych i symbolicznych lalek. Ta tymczasowość konstrukcji i banalna proweniencja poszczególnych elementów scenicznych, wykonanych z przedmiotów codziennego użytku, podkreślają pospolitość, miałkość i przyziemność przedstawionego świata. Widowisku towarzyszy muzyka na żywo, rytmiczne dźwięki perkusji oraz melodie grane na akordeonie. Spektakl ze względu na skromną i mobilną scenografię może być odgrywany tak jak dawne misteria w dowolnym miejscu, także pod gołym niebem, na rynkach, placach miejskich.

spektakl pantomimy

Opowieść „Dziewczynka z zapałkami”, przedstawiona w formie spektaklu pantomimy, jest próbą ożywienia tej klasycznej baśni. Dzięki uniwersalnemu językowi komunikacji niewerbalnej, przedstawienie staje się zrozumiałe dla każdego widza, niezależnie od jego języka, kultury czy wieku. Emocje, fabuła oraz przesłanie przekazywane są za pomocą myśli, emocji i działania, co tworzy głębszą więź z widzami, umożliwiając im bardziej osobiste odczuwanie historii.

Jedna z najbardziej znanych baśni Hansa Christiana Andersena opowiada o biednej dziewczynce, która w sylwestrową noc sprzedaje zapałki na ulicy. Po wielu godzinach z przerażeniem uświadamia sobie, że nie sprzedała ani jednej paczki, a bez tego powrót do domu nie jest możliwy. Zmarznięta i samotna, postanawia zapalić jedną z zapałek, aby się ogrzać. Każda zapalona zapałka przywołuje przed jej oczami ciepłe i jasne obrazy: wymarzoną rodzinę, stół nakryty pysznym jedzeniem, miłość. Jednak za każdym razem, gdy płomień gaśnie, piękne wizje znikają. W końcu dziewczynka zapala wszystkie zapałki naraz, by być częścią świata, za którym tęskni.

Brak narracji słownej otwiera przed aktorami przestrzeń do szerokiej ekspresji artystycznej, zachęcając ich do opowiedzenia opowieści za w zupełnie inny, nieukazywany wcześniej sposób.
Dzięki temu widzowie mogą bardziej intensywnie przeżywać emocje głównej bohaterki, doświadczając jej samotności, ale także chwil ulotnej radości i nadziei. Symboliczne przedstawienie elementów fantastycznych, takich jak wizje wywołane przez płomień zapałek, nadaje spektaklowi głębi i piękna, czyniąc go wizualnie i emocjonalnie poruszającym.

Pantomima pozwala na kreację niezwykle sugestywnego świata, w którym granice między rzeczywistością a wyobraźnią w magiczny sposób zacierają się. Brak dialogu słownego nie tylko potęguje napięcie dramatyczne, lecz także skłania widzów do uważniejszego śledzenia każdego ruchu i gestu, co wzmacnia ich zaangażowanie w opowiadaną historię. To pełne emocji
i symboliki przedstawienie oddaje ducha baśni Andersena, wzbogacając ją o nowe wymiary artystyczne.

na podst.  „Sklepów cynamonowych” Brunona Schulza

Republika marzeń to poetycki spektakl aktorsko-lalkowy inspirowany prozą Brunona Schulza. Twórcy zapraszają widzów do świata dzieciństwa, snu i wyobraźni — świata, w którym granica między tym, co ożywione i nieożywione, nieustannie się przesuwa. Fantastyczne i groteskowe obrazy Sklepów cynamonowych stają się tu opowieścią o przemianie, utracie dzieciństwa i cichym odchodzeniu dawnych sensów. Centralną postacią spektaklu jest Ojciec — demiurg i stwórca świata, poddany kolejnym metamorfozom, stopniowo tracący formę i znaczenie. Jego los może zostać opowiedziany jedynie poprzez lalkę, która pozwala ukazać kruchość istnienia, rozpad i przemianę w języku obrazu i metafory. Z tej perspektywy rodzi się myśl, że nie istnieje martwa materia — że we wszystkim jest ktoś: w rzeczach, przedmiotach i śladach po świecie, który się zmienia. Całość dopełnia fantastyczna muzyka Sørena Gundermanna, grana na żywo i będąca integralnym elementem spektaklu, budująca atmosferę snu i poetyckiej tajemnicy. „Dla dobrej woli nie ma zapory, intensywnej chęci nic się nie oprze. Muszę sobie tylko wyobrazić drzwi, dobre stare drzwi, jak w kuchni mego dzieciństwa. Nie ma pokoju tak zamurowanego, żeby się na takie drzwi zaufane nie otwierał, jeśli tylko starczy sił, by mu je zainsynuować.”

„Dla dobrej woli nie ma zapory,
intensywnej chęci nic się nie oprze.
Muszę sobie tylko wyobrazić drzwi,
dobre stare drzwi, jak w kuchni mego dzieciństwa.
Nie ma pokoju tak zamurowanego,
żeby się na takie drzwi zaufane nie otwierał,
jeśli tylko starczy sił, by mu je zainsynuować.”

Adaptacja klasycznej angielskiej baśni ludowej we współczesnym wydaniu.

Będzie to historia o nieustannie kłócącym się rodzeństwie, o różnicach między nimi, skrajnie odmiennych temperamentach i braku porozumienia w związku z tym i o tym, że aby pokonać wilka, czyli sprostać niebezpieczeństwu przychodzącemu z zewnątrz, potrzebna jest jednak współpraca, kooperacja a nie rywalizacja i stawianie na swoim, bo w grupie i w jej różnorodności siła.

Adaptacja znanej baśni o wiecznie kłócącym się rodzeństwie i złym wilku. Tym razem jednak przekonujemy się, że różnorodność to siła, a zamiast rywalizacji w budowaniu domków, ważniejsza jest współpraca i wykorzystanie tego, co w nas najlepsze. Każda ze świnek jest zupełnie inna i tata nie może nad nimi zapanować, choć widoczna w nim jest ogromna czułość i troska o swoje maluchy.

Mali widzowie mogą zobaczyć dom ze słodyczy i żelków, baniek mydlanych i stworzony z niezwykłą architektoniczną precyzją przez Mądralinkę. Jest kolorowo i wesoło, bo nasze świnki uwielbiają śpiewać i psocić!

Gdy nadchodzi niebezpieczeństwo, okazuje się, że trzeba połączyć wszystkie talenty. Wilk, choć na początku nieco straszy (w tej roli Maciej Sikorski), później okazuje się wegetarianinem i chce się ze świnkami zaprzyjaźnić. Mamy wspaniały happy end.

Na podstawie tekstu autorstwa George’a Orwella w adaptacji Radosława Paczochy.

Iron Man, Thor, Batman, Flash… Czy bohaterowie, których znamy z filmowych uniwersów Marvela i DC mają nam coś ciekawego do zaoferowania? Oczywiście, że tak; w końcu nie bez powodu amerykańskie superprodukcje cieszą się taką popularnością. A czy światy, w których te postaci funkcjonują, mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, w której żyjemy? To już zupełnie inne pytanie…

Folwark zwierzęcy w reżyserii Gabriela Gietzky’ego bierze pod lupę koloryt współczesnego świata. Jak to możliwe, że wszyscy tak głęboko uwierzyliśmy w jego czarno-biały, jednowymiarowy charakter? Dlaczego tak łatwo przychodzi nam podział na złych i dobrych, dalekich i bliskich? Co tracimy, kiedy przestajemy dostrzegać niuanse sytuacji i doświadczeń, szczególnie w relacji z drugim człowiekiem?*

*Jeśli nie zrozumiałeś_aś tego pytania dosłownie, ten spektakl jest dla Ciebie. Jeśli tak – jest dla Ciebie tym bardziej.

Pewna starsza, smutna pani odnajduje na strychu zapomniany przedmiot, który przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Od tej chwili zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe, niemożliwe staje się możliwe, a bajka zmienia się w prawdę (a może odwrotnie?).

„Bolek i Lolek. Hop w nieznane!” to pełna przygód i humoru opowieść o przyjaźni i odwadze, przenosząca nas w czasie historia o dziecięcej wyobraźni, która ma uzdrawiającą moc. Bo któż nie chciałby wraz z Bolkiem i Lolkiem wyruszyć w szaloną podróż i odkryć, że nawet trudne chwile mogą być początkiem czegoś pięknego…

Postacie Bolka i Lolka według Władysława Nehrebeckiego.
Copyright for the characters of “Bolek i Lolek” by heirs of Ledwig Lorek Nehrebecki.

Ta witryna jest zarejestrowana pod adresem wpml.org jako witryna rozwojowa. Przełącz się na klucz witryny produkcyjnej na remove this banner.